• rotor_1.jpg
  • rotor_2.jpg
  • rotor_3.jpg
  • rotor_4.jpg
  • rotor_5.jpg
  • rotor_6.jpg
  • rotor_7.jpg
  • rotor_8.jpg
  • rotor_9.jpg
  • rotor_10.jpg

 Wiedzieliśmy już przed wyjazdem że pogoda nie będzie nas rozpieszczać że możemy się spodziewać nagłego spadku temperatur , obfitych deszczy i innych pogodowych niespodzianek                        

      W związku ze skokami ciśnień należało się liczyć że brania będą słabe . Jednak warunki atmosferyczne i perspektywa gorszych wyników nie była w stanie powstrzymać nas od zaplanowanej wyprawy . W rezultacie rozpoczęcie połowów zaczęło się dobrze w pierwszym dniu kilka ładnych karpi w krótkim czasie chociaż widać po rybach jakąś ospałość brak woli walki ,prawdopodobnie wynikającym z lecącego ciśnienia . 

 Nocka spokojna .Drugi dzień piątek brania bardzo słabe .Stosujemy z Markiem różne sprawdzone sposoby bez większych efektów nocka spokojna .Trzeci dzień sobota coś się od nowa powoli zmienia na lepsze , ciśnienie idzie w górę ryby wracają do żerowania , u których czuć w walce przychodzącą energię . Karpie lądują na macie jeden po drugim aż do godziny drugiej w nocy. Chwila przerwy w braniach na sen by od rana znowu usłyszeć dźwięk sygnalizatora 

Niestety czwarty dzień to koniec naszej zasiadki . Kilka ryb w podbieraku do południa i trzeba powoli pakować sprzęt . Na nasze miejsce przyjeżdżają nasi koledzy Bogdan ,Waldek z żonami i Damian na dwutygodniowy urlop. Są znakomicie przygotowani i mają duże pojęcie o łowieniu ryb .Przez taki długi czas można już spróbować się dobrać do tych największych okazów . Ciekawe czy dopisze im jeszcze szczęście . Jeżeli nic nie stanie mi na przeszkodzie to pojadę na ten zbiornik w najbliższy weekend

 Pozdrawiam Jarek