• rotor_1.jpg
  • rotor_2.jpg
  • rotor_3.jpg
  • rotor_4.jpg
  • rotor_5.jpg
  • rotor_6.jpg
  • rotor_7.jpg
  • rotor_8.jpg
  • rotor_9.jpg
  • rotor_10.jpg

Aktualności

 To piękne i bogate w rybę łowisko odwiedzamy w tym roku po raz pierwszy . Wróblowa jest zbiornikiem zalewowym i raz na kilka lat dostaje się tam przepływająca w pobliżu rzeka.

  Ten rok wyjątkowo nie oszczędzał tego stawu i woda dostała się tam aż dwa razy co sprawiło że nie dało się tam przez pewien czas wędkować. 

 Prawdopodobnie jakieś mniejsze sztuki popłynęły do Wisłoki ale większość grubej ryby zostało w stawie . Wydaje mi się że podczas powodzi wszelkie zanieczyszczenia spływające z okolicy pogorszyły na pewien czas jakość wody. 

  Zapewne w związku z tym może słabiej żerować ryba. Gdy dotarliśmy na łowisko zrobiliśmy mały wywiad z wędkarzami , którzy przebywali na tym zbiorniku od kilku dni . Wiadomości nie były optymistyczne od dwóch dni nic nie żarło.  

 

 Na dodatek miała być nagła zmiana pogody i jeszcze do tego zbliżała się pełnia. Pokonywanie trudności i potrzeba kombinowania by skłonić słabo żerującą rybę bo brania to jest to co dodaje uroku naszej pasji dlatego ostro wzięliśmy się za przygotowanie zestawów. 

  Wywoziliśmy łódką zanętową na odległość około sto metrów. Musieliśmy uważać by nie wywieść za daleko bo z naszego miejsca w mniej więcej połowie szerokości zbiornika są zaczepy. Pod wieczór nad nami przeszła burza i dość dobrze polało , za to chwilę później zaczęły grać nasze sygnalizatory .

 

  Zdarzało się że często ryby się spinały albo zestawy lądowały w zaczepach i trzeba było rwać. Mimo tych trudności raz na jakiś czas udawało nam się wyholować z wody jakiegoś karpia . Chociaż nie były to jakieś ogromne sztuki to rekompensowała nam wszystko ich waleczność . W ciągu całej zasiadki na matę trafiło kilkanaście karpi w przedziale wagowym do 10kg więc biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności nie było najgorzej .

Mam nadzieję że równowaga biologiczna w zbiorniku odbuduje się szybko a rybkom powróci apetyt i wkrótce będzie można tu łowić tak dobrze jak kiedyś. Pozdrawiam Jarek