• rotor_1.jpg
  • rotor_2.jpg
  • rotor_3.jpg
  • rotor_4.jpg
  • rotor_5.jpg
  • rotor_6.jpg
  • rotor_7.jpg
  • rotor_8.jpg
  • rotor_9.jpg
  • rotor_10.jpg

Aktualności

 

W niedzielę 1 sierpnia zakończyły się Dziewiąte Zawody Carp-Hunters na łowisku Uroczysko Karpiowe. Aż 64 zawodników zjechało się z całej Polski, by wziąć w nich udział. Kto chociaż raz był uczestnikiem wie, że jest to impreza towarzysko integracyjna, stworzona dla miłośników wędkarstwa karpiowego. Najważniejszym celem jest wspólne spotkanie, a rywalizacja o nagrody jest tylko dodatkiem, który dodaje emocji. Zrezygnowaliśmy z pomocy sponsorów, nie reklamujemy żadnych produktów, a nasze zawody nie przynoszą klubowi zysku. Całą kwotę zebraną z "wpisowego" przeznaczamy na opłatę łowiska i nagrody. Z wyborem zbiornika na zawody nie mieliśmy problemu, bo na dzień dzisiejszy w Polsce południowej, nie ma lepszej wody niż Uroczysko Karpiowe. Ten 52 hektarowy zbiornik zamieszkują tysiące pięknych karpi, których waga dochodzi do ponad 30 kg. Atrakcją są tu też największe w Polsce jesiotry o wadze nawet 60 kg. Ostatnie upały i susze w tamtym rejonie doprowadziły do niskiego stanu i wysokiej temperatury wody więc nie można było zakładać z góry, które miejscówki będą bardziej łowne. Niektóre stanowiska, by dotrzeć do głębszej wody, musiały swoje zestawy wywozić dość daleko. Te trudne warunki nie napawały optymizmem, każdy zdawał sobie sprawę, że może być ciężko. Pod koniec pierwszego dnia sędzia poinformował, że na całym stawie jest złowiona tylko jedna ryba - st 33 karp 22,55 kg.

Wszystko zmieniło się po pierwszej nocy, gdy większość drużyn złowiła po kilka ryb. Sędzia zaczął ważenie o godzinie 8:00, ilość ryb była tak duża, że zakończył dopiero o 13:00. Wynikało to stąd, że ryby żerowały głównie w nocy. Kolejne dni to potwierdziły. W dzień trafiały się jedynie sporadyczne brania. Informacje jakie nam udzielał sędzia wskazywały na to, że nie ma lidera wśród drużyn i wszystko może zmienić nawet jedna, większa ryba. Po zakończeniu zawodów podliczono komisyjnie wagę trzech największych ryb i okazało się że w czołówce różnice były minimalne.

Największą złowioną rybą okazał się amur 23,57 kg złowiony na st 3 przez Krzysztofa Piechotę.                                              

 

 

Tradycją naszych zawodów jest przyznawanie nagrody za największą rybę niekarpiowatą i taką nagrodę otrzymuje Michał Durak za złowienie jesiotra o wadze 12,21 kg

 

 

 

1 miejsce - st.29 - Michał Durak I Jarosław Durak - waga 61,62 

 

 

2 miejsce - st.2 - Ireneusz Mazoń i Stefan Pająk - waga 60,17 

 

 

3 miejsce - st.3 - Krzysztof Piechota i Kamil Polek - waga 59,61

 

4 miejsce - st.19 - Paweł Tyrka i Miłosz Tyrka - waga 59,20  

 

 

5 miejsce - st.33 - Przemek Famuła i Józef Stanuch - waga 57,54

 

6. miejsce - st.22 - Krzysiek Mitera i Łukasz Mitera - waga 55,80

7. miejsce - st.5 - Karol Szustak i Piotr Szustak - waga 51,19

8. miejsce - st.34 - Tomasz Skrężyna i Kamil Łazowski - waga 51,06

9. miejsce - st.35 - Wiesław Adamek i Krzysiek Luberda - waga 50,81

10. miejsce - st.11 - Bartek Mazur i Tomek Sady - waga 49,72 

 

Mimo tak trudnych warunków wyniki były imponujące. Jak zwykle duży wpływ na wyniki miał czynnik od nas niezależny, jakim jest odrobina szczęścia. Nawet najlepsze sposoby i najlepsze przynęty nie zadziałają, gdy go zabraknie. Nie wynik jest jednak najważniejszy a to, że mogliśmy się spotkać i wspólnie razem, w przyjacielskim gronie, robić to co lubimy najbardziej.

Wszystkim drużynom dziękujemy i do następnego spotkania nad wodą.
Pozdrawia Carp-Hunters